Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2019

Estádio do Dragão, Porto-kwiecień 2018

Obraz
  W  Porto  byłam już prawie rok temu. Niestety ostatnio (delikatnie to ujmując)  trochę mój zapał opisywania moich podróżniczych przygód nieco osłabł. Podjęłam już kilka prób w ciągu roku  wskrzeszenia bloga, ale bezskutecznie. Nie znaczy to, że nic się nie działo w 2018 roku, bo kilka ciekawych miejsc udało mi się odwiedzić, jednak dopadł mnie jakiś leń w palcach.  Ponieważ będę się trzymać chronologii na pierwszy rzut pójdzie Porto, które odwiedziłam w kwietniu 2018. Oglądam zdjęcia i nie mogę się nadziwić, że ja faktycznie tam byłam, że kolejne podróżnicze marzenie własnie się spełniło. W takich sytuacjach jest mi strasznie żal, że już to przeżyłam, że jeszcze tam nie jestem, albo, że jeszcze nie jestem na etapie samego planowania. Było, minęło, trzeba iść do przodu i spełniać nowe marzenia. Ale ja do Porto kiedyś wrócę, tak samo jak do Lizbony. I odwiedzę południe Portugalii ( to jedno z kolejnych podróżniczych marzeń) , bo ten kraj mnie oczarował. Gdy...