Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2020

Czerwony pałac w Estoi-październik 2019

Obraz
  Wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć, moje wakacje w Algarve również. Jestem jednak takim typem człowieka, że na koniec muszę zostawić sobie jeszcze "coś". Mój urlop na południu  Portugalii miał zakończyć się w Faro, tak też się stało, jednak zanim dotarłam do stolicy Algarve, odwiedziłam jeszcze jedno miejsce. To była taka wisienka na torcie, taki diament wśród innych kamieni szlachetnych. Faro nie zachwyciło mnie aż tak bardzo, jak  Estoi , co nie znaczy, że nie jest warte odwiedzenia .  O stolicy Algarve będzie ostatni wpis dotyczący mojego urlopu na południu Portugalii . D ziś natomiast zapraszam do  Estoi  i czerwonego pałacu upiększonego niebieskimi azulejos .

Z wizytą u Williama Gibsona- Gibson's cave i Summerhill force -styczeń 2020

Obraz
  Okres od listopada do końca marca to czas, kiedy najchętniej przesiedziałabym w domu przy kaloryferze. Dziś kiedy wstałam rano i spojrzałam przez okno mój depresyjny nastrój szybko minął, powód-słońce. Trzeba wykorzystać taką okazję i wyjść na dłużej z domu .  Fakt, że zanim odjechaliśmy spod domu trzeba było zeskrobać szron z samochodowych okien, zabraliśmy jednak herbatę w termos na rozgrzanie i ruszyliśmy w stronę doliny rzeki Tees. 

Albufeira , tam gdzie nie chciałabym spędzić urlopu-październik 2019

Obraz
  Kolejny portugalski wpis na blogu miał być z Estoi, zapomniałam jednak, że jeszcze zanim tam dotarłam, odwiedziałam   Albufeirę . Do miasteczka pojechałam  tylko z jednego powodu-znajdują sie w nim dwa wiatraki, które koniecznie musiałam zobaczyć. Od kilku lat fascynują mnie stare młyny napędzane siłą wiatru, o czym piszę na moim drugim blogu :   Windmills Hunter  . Wyjazd do Albufeirii stał sie zatem punktem obowiązkowym moich portugalskich wakacji.