Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2017
Obraz
  O tym, że boję się latać samolotem wiedzą wszyscy, którzy mnie znają. Serial   "Katastrofy w przestworzach"   znam na pamięć a podczas lotu nasłuchuję czy przypadkiem coś nie odpada. Przez okno też wolę nie wyglądać, bo jeszcze dopatrzę się jakiegoś odstającego nita na skrzydle. Najgorszy w zasadzie moment to ten, kiedy mam już kupione bilety a do lotu zostało kilka miesięcy. To wtedy katuję się oglądaniem katastroficznego serialu. Nie pytajcie dlaczego. To jest silniejsze ode mnie. Kiedy już jednak usiądę w samolotowym fotelu zaczynam obojętnieć. Bo tak czy siak wyląduję przecież na ziemi ;). 

Warszawa-październik 2017

Obraz
  Warszawę miałam pominąć na blogu z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że nie dopisała nam pogoda i zobaczyliśmy 1/3 tego co mieliśmy zaplanowane. A jak nie ma zwiedzania, to i zdjęć mało. Po drugie, ze zdjeć, które udało mi się zrobić, zostało nam zaledwie kilkanaście. Taka mądra jestem, że jak zgrałam fotki na laptopa, to nie sprawdziałam, czy zapisały się wszystkie, a z aparatu szybciutko wykasowałam, żeby miec czystą kartę pamięci. Nie pytajcie, co czułam... Na całe szczęście mój najstarszy syn część odzyskał i dzis się nimi z Wami podzielę. Niestety resztę " piiii " trafił :(.

Wrocław-październik 2017

Obraz
  Po kilku latach nieobecności w Polsce, postanowiłam w końcu odwiedzić naszą ojczyznę. Doszłam do wniosku,że moje młodsze dzieci są już na tyle duże, że zapamiętają tą podróż. Oczywiście wypad do Polski potraktowałam turystycznie, a w rodzinne strony zawitaliśmy jedynie na pięć dni. To była moja pierwsza podróż z dziećmi bez męża i jestem z siebie bardzo dumna, bo nie zgubiliśmy się, wróciliśmy cali i zdrowi. Podczas naszych wyjazdów to mój mąż ogarnia sprawy orientacji w terenie. Mnie wydawało się zawsze, że nie będę sobie w stanie poradzić i najzwyczajniej w świecie zaginę w gąszczu nieznanych mi ulic. Okazało się jednak,że radziłam sobie bardzo dobrze i ani razu nie użyłam map, które wgrał mi do telefonu mój najstarszy syn. 19 paździenika wsiedlismy na pokład samolotu. Moje serce pracuje w takich momentach podwójnie i czasami czuję jakby chciało wyskoczyć. Latać nie znoszę nic, i nikt tego nie zmieni.  Lot do Wrocławia był spokojny, pogoda również dopisywała aż do momentu ...