Derwent Reservoir-maj 2019
Nie będę kłamać...często ciągnie mnie gdzieś dalej niż w najbliższą okolicę. Bliskie mojemu sercu jest Yorkshire i Lake District. To pierwsze za piękne małe, klimatyczne miasteczka, to drugie za widoki dające ucztę moim oczom. Zdarzają się jednak weekendy, rzadko to fakt, kiedy nie chce mi się spędzać w aucie kilku godzin. Nie chce mi się także siedzieć w ogródku, ponieważ moje niezdiagnozowane ADHD daje o sobie znać po półgodzinnym leżakowaniu. Ostatnia niedziela była właśnie taka, że "gdzieś bym pojechała, ale niezbyt daleko". Padło zatem na Derwent Reservoir , nad którym byliśmy już niejednokrotnie. Tym razem chciałam jednak zabrać dzieciaki na coś dobrego, coś czego jeszcze nie próbowały. Oczywiście nie tak hop siup, bo najpierw tam musimy dotrzeć, a ja zazwyczaj nie kładę wszystkiego dzieciom pod nos. Co to oznacza? Oczywiście, długi spacer, a później nagroda.