Plaże północnego Devon-Anglia, lipiec 2018

 

Z północnego Devon wróciliśmy w lipcu, tak, rok temu. Mój zapał do pisania na blogu miewa wzloty i upadki. Jest to najczęściej spowodowane brakiem czasu, bo temat do pisania zawsze się znajdzie . W zasadzie to długo się zastanawiałam jak "ugryźć" ten Devon. Na pierwszy ogień postanowiłam napisać o pięknych plażach i nie mam tu na myśli pięknych, szerokich, piaszczystych plaż, chociaż i taka się w tym zestawieniu znajdzie.   

Naszą bazą wypadową do eksplorowania północnego Devon był kemping John Fowler w miejscowości Combe Martin. Kemping jest kameralny, ma mały basen, małą salkę gier, sklep z najpotrzebniejszymi artykułami i bar, gdzie można zakupić fish&chips. Wszystko to co na kempingu jest niezbędne. Jego wielkim plusem jest to, że samo miasteczko znajduje się "tuż za rogiem" i w 5 minut idąc wolnym krokiem jesteśmy w jego centrum

Zeszłoroczne wakacje były jednymi z najfajniejszych a to za sprawą pięknej pogody, która uraczyła nas swoją obecnością.
Dawno już takich upałów jak w 2018 roku, sięgających 31 st Celsjusza na wyspach nie było .
Pogoda sprawiła, że humory nam dopisywały a angielskie krajobrazy wydawały się wyjątkowo piękne.

Kemping położony jest przy klifie, skąd rozpościera się piękny widok na ocean.
Pluskając się w basenie można podziwiać ogrom wody, który otacza wyspy brytyjskie.




Przy kempingu znajduje się kamienista plaża Sandy Bay, po której podczas odpływu można spacerować.
Do leżenia raczej się nie nadaje, no chyba, że ktoś lubi masaż z kamieni.


Pozostając w temacie kamienistych plaż udało nam się dotrzeć do pięknej Broadsnads Beach (oddalona od kempingu około 1 milę) , po wejściu z której myślałam, że umrę




Aby dostać się na plażę trzeba zejść po milionie małych schodków, jak się zapewne domyślacie, później trzeba tą samą drogą wrócić.


Komentarze