Alte-tam, gdzie nie docierają turyści-Portugalia, październik 2019
Z czym kojarzy się południowa Portugalia ? Oczywiście z pięknymi plażami . Jednak Algarve ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko klifowe wybrzeże i szerokie plaże pokryte złocistym piaskiem. Nie wszyscy jednak mają ochotę odkrywać urocze zakątki tego najbardziej popularnego regionu Portugalii . Ja oczywiście muszę zboczyć z utartych szlaków i dotrzeć tam, gdzie innym się nie chce . Podczas mojego krótkiego pobytu w Algarve udało mi się odwiedzić kilka takich miejsc, gdzie turyści masowo nie docierają . Plaże będą również a jakże, ale najpierw skupię się nad miejscami mało uczęszczanymi. Zacznę od małej wioski położonej w centralnym Algarve- Alte .
W pobliżu parkingu wita nas statuetka José Cavaco Vieira , wybitnego mieszkańca Alte . Jose urodził się tu w 1903 roku i również tu zmarł w 2002 r . Wprawdzie spędził kilka lat w Lizbonie, gdzie między innymi studiował, jednak zawsze ciągnęło go w rodzinne strony. Po powrocie ze stolicy razem z kolegami-muzykami założył Academia de Amadores da Música Altense a także Grupo Folclórico de Alte, której prezesem był przez 54 lata . To za jego czasów uliczki Alte zostały wybrukowane i pozostały takimi do dziś . Z jego inicjatywy w 1938 roku Alte wystartowało w konkursie na najbardziej portugalską wioskę i zajęło 2 miejsce .
José nie jest jedyną znaną postacią związaną z Alte. W 1871 roku urodził się tutaj portugalski poeta Cândido Guerreiro . Swoje pierwsze kroki w Alte skierowałam do uroczej pastelarii o nazwie Agua Mel, gdzie uraczyłam swoje podniebienie pysznym cappuccino oraz tradycyjną portugalską Pastéis de nata .
Z tarasu kawiarni rozpościera się piękny widok na dolinę i zrozumiałe jest, że w takich okolicznościach wszystko smakuje wyśmienicie .
Na wzgórzu nieopodal wioski dojrzeć możemy portugalską flagę, na wypadek gdybyśmy przypadkiem zapomnieli w którym kraju się znajdujemy ;) .
Wolnym spacerkiem krążę sobie po brukowanych uliczkach (dzięki José że to zrobiłeś ;) )
i obserwuję malowidła na bielusieńkich ścianach:
Pod jednym z nich znajduję polski akcent :
Renata Pawelec wyjechała do Portugalii, aby śpiewać fado, jak widać nie tylko. Artystka skończyła ASP w Warszawie a w Alte pozostawiła po sobie ślad na ścianie jednego z budynków .
( Udało mi się ustalić, że pani Renata mieszka w Alte :) )
Docieram do Las Fontes i zatrzymuję się na chwilę w cieniu drzew . W dawnych czasach zbierały się tu kobiety, aby napełnić dzbany oraz zrobić pranie .
Teraz jest to idealne miejsce na piknik , szczególnie w upalne, letnie dni, kiedy temperatura powietrza przekracza magiczne 30 stopni Celsjusza .
Wracając w kierunku parkingu mijam Igreja Matriz de Alte, czyli Kościół Matki Bożej Wniebowzięcia NMP . Pierwsza kaplica powstała w tym miejscu w XIII wieku, została jednak dwukrotnie przebudowana w XVI i XVIII wieku . Niestety kościół był zamknięty i nie miałam okazji zobaczyć, co kryje wnętrze .
Zaglądam natomiast do sklepiku z pamiątkami, w którym można kupić między innymi ręcznie malowaną porcelanę .
Mijam parking, na którym czeka moje auto . Alte ma jeszcze jedną atrakcję , a ja postanowiłam, że muszę ją zobaczyć . Nie jest to cmentarz ze zdjęć poniżej, chociaż ten również jest ładny, jeżeli tak można napisać o tego typu miejscach .
Lubię odwiedzać cmentarze, lubię ciszę, powagę miejsca . Zawsze kiedy gdzieś jestem, a w pobliżu jest cmentarz to zaglądam . Ten w Alte bardzo pasuje do architektury wioski : jasne pomniki przypominają białe domki .
Za cmentarzem znajduje się ścieżka, która prowadzi do Vigario Falls, kolejnego uroczego miejsca w Alte.
Wodospad nie jest bardzo spektakularny, ale moim zdaniem warty odwiedzenia . W upalne dni można się tu kąpać.
I w tym miejscu kończy się moja przygoda z uroczą wioską Alte . Czy warto tu przyjechać ? Oceńcie sami.


Komentarze
Prześlij komentarz